CategoryBiznes

Stwórz Wizytówkę Online szybko i za darmo

Niniejszy wpis jest kierowany przede wszystkim do osób, które nie mają czasu lub budżetu, żeby promować swoją firmę online, albo nie czują się na siłach, żeby samodzielnie tworzyć grafiki czy zarządzać stroną internetową.

Wirtualna Wizytówka Online to tak naprawdę pojęcie bardzo szerokie – może dotyczyć zarówno strony-wizytówki, aplikacji telefonicznej (np. z funkcjonalnością NFC), albo różnych rodzajów grafik w formie cyfrowej. W tym artykule skupimy się na ostatniej opcji, czyli odpowiednio zaprojektowanym obrazku, zawierającym najważniejsze dane dotyczące Twojej działalności i opatrzonym eleganckimi fotografiami. Będzie to więc „bogatszy” odpowiednik tradycyjnej wizytówki papierowej.

Poradnik jak samodzielnie w łatwy sposób stworzyć wizytówkę online dla swojej firmy

Zastosowania

Taką Wirtualną Wizytówkę można wykorzystać na wiele sposobów, m.in.

  • zamiast strony internetowej, jeśli jest w przygotowaniu lub Twoja firma w ogóle jej nie posiada – to ważne, ponieważ klienci często szukają nas w internecie, nawet jeśli nas już znają. Nieraz potrzebny jest telefon czy adres, a w przypadku nowych klientów to szansa na zatrzymanie ich u siebie (jeśli nie znajdą Ciebie, to trafią do konkurencji!),
  • jako grafikę do ofert czy folderów dla klientów,
  • jako załącznik do wiadomości np. email czy messenger,
  • jako projekt fizycznych ulotek gotowy do druku,
  • w formie ozdoby na ścianę czy biurko w gabinecie czy miejscu przyjmowania klientów.

To tylko kilka przykładów, tak naprawdę jest tu duża dowolność i często samo życie pisze scenariusze, w którym taki obrazek przyda się idealnie.

Wizytówka gabinetu dentystycznego
Wizytówka lodziarni
Przykładowe wizytówki online stworzone w programie Canva
Wizytówka kwiaciarni

Jak zrobić Wizytówkę Online?

Do stworzenia samodzielnie Wirtualnej Wizytówki proponuję użyć bezpłatnej wersji serwisu Canva. Jej funkcjonalność jest w zupełności wystarczająca, a prostota i intuicyjność obsługi wraz z moim poradnikiem wideo pozwoli nawet początkującym użytkownikom stworzyć elegancki projekt.

Canva to serwis internetowy pozwalający łatwo tworzyć różnego rodzaju grafiki, w tym reklamowe. Nie jest jedyny w swoim rodzaju, ale na pewno bardzo popularny. Dzięki temu autorzy mogą często zmieniać i dodawać nowe szablony, np. tematyczne pod konkretny okres w roku, czy kolejne formaty lub rodzaje grafik. W dodatku serwis oferuje bazę profesjonalnych zdjęć stockowych, którą w znacznej części można za darmo wykorzystywać nawet do celów komercyjnych.

Najszybszym, do bólu prostym sposobem jest edytowanie już istniejącego szablonu – podmieniasz napisy w z góry założonych miejscach, wykorzystujesz zdjęcia z szablonu lub w prosty sposób (metodą przeciągnij i upuść) podmieniasz na swoje albo inne dostępne w serwisie i… gotowe!

W poradniku dodatkowo opisałem kilka najważniejszych funkcji, dlatego warto go obejrzeć, bo dzięki temu nauczysz się łatwo wprowadzić do gotowego szablonu istotne dla siebie zmiany.

Stworzyłeś/aś wizytówkę. Brawo! Co dalej?

Najważniejszym według mnie zastosowaniem takiego projektu graficznego jest przede wszystkim umieszczenie go w sieci. Niestety dla wielu osób właśnie w tym miejscu zaczynają się największe problemy – zakup domeny, hosting, płatności, kwestie techniczne, zarządzanie stroną… Brzmi strasznie i rzeczywiście dla zapracowanych ludzi nie mających na to czasu takie jest. Tak naprawdę nie są to trudne zagadnienia, ale z pewnością bardzo czasochłonne dla kogoś, kto nigdy nie miał z tym do czynienia.

Dla takich osób przygotowałem proste i tanie rozwiązanie – sam założyłem stronę WIZYTOWKA.link, zapłaciłem za hosting i przygotowałem ją w taki sposób, by każdy, kto nie umie sobie poradzić z umieszczeniem swoich treści online mógł to zrobić z moją pomocą w znacznie niższej cenie, niż inne rozwiązania rynkowe (które dodatkowo i tak wymagają sporo samodzielnej pracy).

Mój pomysł polega na tym, że zainteresowana osoba wysyła do mnie swój projekt i podaje nazwę, pod jaką chciałaby znaleźć się w internecie (np. SalonKosmetyczny). Ja podpinam go do strony WIZYTOWKA.link odpowiednio wszystko konfigurując i po chwili znajduje się on pod spersonalizowanym adresem (przykładowo) wizytowka.link/SalonKosmetyczny.

Dodatkowo mogę zamienić Twój projekt w interaktywną mini-stronę www z tekstami, które są rozpoznawane i indeksowane przez wyszukiwarki (w odróżnieniu od zwykłego obrazka). Inna możliwość to stworzenie strony wizytówki, którą później możesz przenieść także pod swoją domenę (czyli adres www).

Jeśli interesują Cię takie rozwiązania, zajrzyj na stronę WIZYTOWKA.link, i napisz do mnie maila albo wyślij wiadomość na Facebooku. Podstawowa usługa jest bardzo tania (5 złotych brutto), więc jeśli w ogóle nie ma Cię w internecie, to warto rozważyć tę opcję na początek.

4 niezwykłe narzędzia WideoMarketingu

Promocja własnego biznesu bywa trudna, szczególnie kiedy wszystko robi się samemu. W internecie można znaleźć wiedzę niemal na każdy temat, ale za tą „darmową” przeważnie i tak płacimy – własnym czasem.

Żeby z powodzeniem wyróżnić się na tle konkurencji, często stosujemy coraz bardziej nietypowe metody i działania, choć wcale nie muszą one być skomplikowane. Poniżej krótko opisuję cztery interesujące aplikacje, które pozwolą Ci zabłysnąć w oczach klientów!

Bonjoro

Ten serwis skupia się przede wszystkim na personalizacji Twojego przekazu. Najczęstszy przykład to nagranie wiadomości powitalnej dla każdego imienia w naszym CRM. Aplikacja następnie rozsyła wiadomość email z tekstem, który możesz edytować (jest sporo szablonów), a w niej film dopasowany do imienia danej osoby i przycisk Call To Action.

W tym filmie można podejrzeć jak wygląda nagranie
spersonalizowanych wiadomości w aplikacji Bonjoro

Dodatkowo na stronie można zaleźć pomysłowe propozycje innych zastosowań takiego modelu w zależności od branży w której działamy – do wyboru jest sprzedaż, marketing, sukcesy klientów, SaaS (Software as a Service), edukacja i e-commerce. Jest także dodatkowy podział ze względu na nasz cel: wzrost, konwersja, aktywacja klientów czy ich utrzymanie.

Twórcy prezentują na swoim blogu również case study i inne ciekawostki, z których można czerpać inspirację. Co ciekawe, w mojej opinii mimo wszystko trochę mało czytelnie wyjaśniają, jak konkretnie działa aplikacja, dlatego powyżej wrzuciłem filmik z przykładem. Mimo wszystko sądzę, że właściwie używany, serwis ten może bardzo pomóc w nawiązaniu ciepłych relacji z naszymi klientami. Aha, jest dostępna wersja darmowa, która pozwala na wysłanie 50 wiadomości w miesiącu.

www.bonjoro.com

Loom

Najważniejsza cecha opisująca tą aplikację to sprawna komunikacja. Twórcy wychodzą z założenia, że tekst pisany nie tylko jest dłuższy w przygotowaniu, ale i pozbawiony emocji. Loom skupia się na tworzeniu łatwego w odbiorze przekazu za pomocą wideo. Można go używać do wytłumaczenia czegoś klientowi, asynchronicznych dyskusji z zespołem, czy nagrywania ekranu z możliwością rysowania i zaznaczania elementów na nim.

Loom może być używany na przykład do tworzenia szybkich aktualizacji prac
nad projektem czy zaprezentowania jego funkcjonalności. Źródło: loom.com

Serwis dodatkowo umożliwia prostą edycję nagrań i dodawanie przycisków CTA do swoich filmów. Widzowie podczas oglądania mogą zostawić reakcję, która pojawi się na pasku odtwarzania u pozostałych osób. W ten sposób od razu widać, które momenty w filmie są najchętniej komentowane. Przykład tutaj.

Aplikacja działa na wszystkich platformach i posiada wersję darmową, w której można stworzyć 25 nagrań.

www.loom.com

VideoAsk

Trzecia interesująca aplikacja, która umożliwia kreatywne działania marketingowe z pomocą wideo, to VideoAsk. Mowa konkretnie o interakcji z klientami w postaci krótkich pytań/ankiet w formie filmu, na które ci mogą odpowiedzieć zarówno za pomocą wideo, jak i tekstu lub samej wiadomości audio.

Czytelne i proste opcje szybkiej odpowiedzi

Narzędzie to można stosować także do utrzymywania „ciepłego” kontaktu z widownią angażując ją na różne sposoby, albo prosić ich o szybkie referencje po zakończonej współpracy. Bardzo interesującą opcją jest również możliwość ustalania warunków, czyli w zależności od udzielonej odpowiedzi odbiorca przekierowany jest do różnych nagrań. Można w ten sposób umówić spotkanie, zdobyć czyjś email albo stworzyć angażujący quiz.

Na stronie twórców znajdziesz dodatkowe inspiracje i pomysły, które w czytelny sposób opisują działanie aplikacji (w przeciwieństwie do poprzedników, gdzie trzeba się trochę naklikać, żeby znaleźć przykłady – dlatego wkleiłem przy nich dodatkowe materiały). Wersja darmowa pozwala na przetworzenie 20 min. materiału wideo miesięcznie, przy podstawowej funkcjonalności.

www.videoask.com

Synthesia

Na koniec zostawiłem najciekawsze narzędzie, rodem z XXI wieku – czyli technologię AI (sztucznej inteligencji)! W dużym uproszczeniu serwis ten pozwala przełożyć dowolny tekst na mowę w formie wideo, gdzie lektorem jest realistycznie wyglądająca postać z poprawnym ruchem ust i mimiką twarzy.

Oznacza to, że w mgnieniu oka możesz stworzyć film, w którym mężczyzna lub kobieta mówi to co chcesz przekazać odbiorcom, a to nie wszystko – może to powiedzieć w dowolnym języku! Choć aplikacja jest jeszcze w fazie rozwoju, to działa już całkiem przyzwoicie i pozwala w łatwy sposób przygotować realistycznie wyglądające wideo.

Na oficjalnej stronie można znaleźć przykłady możliwości tej technologii, znalazła się wśród nich również polska firma! Zobacz, jak pracownik firmy w magiczny sposób mówi po francusku i rumuńsku – bez dogrywania nowych scen!

Oryginalne nagranie w języku polskim
Wersja francuska
Wersja rumuńska

Twórcy pracują nad rozwiązaniami pozwalającymi automatycznie stworzyć film na podstawie nadesłanych zdjęć i tekstu, a także funkcjonalnością podobną do Bonjoro, czyli spersonalizowanymi filmami. A to wszystko bez uruchamiania kamery! Niestety, przy takim poziomie cudów, nie ma co liczyć na wersję darmową.

www.synthesia.io

Powyższe cztery aplikacje pozwalają na świeże i kreatywne podejście do wideomarketingu. Wideo to skuteczna droga docierania do klientów, a w tak niekonwencjonalnym wydaniu może stać się potężnym narzędziem umożliwiającym szybki rozwój naszej firmy!

Najlepsze zawody na czasy Koronawirusa

Pod koniec kwietnia opublikowałem na YouTube drugą część dobrze przyjętej mini-serii o najgorszych i najlepszych zawodach w czasach pandemii COVID-19.
Z wpisem na swojej stronie chciałem poczekać, aż zdjęta zostanie większość rządowych obostrzeń i sytuacja się unormuje, żeby móc ewentualnie zaktualizować czy skorygować niektóre treści.

Top 10 najlepszych zawodów w dobie koronawirusa

Na szczęście okazuje się, że wcale nie tak wiele trzeba w powyższym filmie zmieniać. Większość stwierdzeń i argumentów pozostaje aktualna; luzowanie gospodarki znacznie bardziej wpłynęło na listę najbardziej poszkodowanych zawodów, niż na te najbardziej perspektywiczne. Od razu napiszę, że listy top10 nie opuścił żaden z wymienionych w filmie zawodów.

Jest za to jedna profesja – a właściwie cała branża – która z łatwością wskoczyła na listę najciekawszych zawodów w pandemii i to od razu na podium! Ale zanim o tym, najpierw krótko o drobniejszych zmianach.

Czyżby dotychczasowy lider rankingu został zdeklasowany?

Które zawody okazują się nieco mniej atrakcyjne?

Tak jak przy pierwszym filmie z serii, również i tym razem w wielu miejscach pojawiły się komentarze i dyskusje pod filmem. Wypowiedziały się również osoby reprezentujące zawody wymienione w filmie, a z wieloma z nich rozmawiałem później także prywatnie.

Okazuje się, że np. praca księgowego często może nie być tak perspektywiczna w czasach kryzysu – choćby dlatego, że upadek kilku firm czy przedsiębiorców naraz oznacza także nagłą utratę wielu klientów dla niektórych księgowych (w dużym uproszczeniu). Dlatego po uwzględnieniu nowych informacji uzyskanych u źródła zawód ten ląduje na miejscu 7. ex aequo z montażystą i doradcą finansowym. Dość spory spadek z wcześniejszego czwartego miejsca, największa zmiana ze wszystkich.

Ochroniarz z kolei nie ma już tak luźnych i bezpiecznych (od wirusa) warunków pracy, odkąd wiele osób kończy z home office i wraca do fizycznego pojawiania się w miejscu pracy. W rezultacie zawód ten obecnie uplasowałbym dwa oczka niżej, na miejscu 8.

Pora na „profesję”, którą darzę najmniejszą sympatią z całego zestawienia – spekulanta handlowego. Szczyt bańki spekulacyjnej na jednorazowych produktach medycznych pierwszej potrzeby na szczęście już minął, niestety nie zmienia to faktu, że ceny wciąż są zawyżone i pewnie takie pozostaną. Od wielu dentystów i lekarzy, z którymi rozmawiałem przy okazji realizacji filmu 10 najgorszych zawodów wiem, ile niegdyś kosztowało takie zaopatrzenie jak choćby maseczki czy fartuchy. Z kolei od osoby pracującej w Urzędzie Celnym mam informację, że produkty które przychodziły do oclenia z Chin w cenie X, w Polsce były później sprzedawane po 100X, a nawet 500X. Teraz już znacznie trudniej osiągnąć takie przebicie cenowe, ale nie zmienia to faktu, że biznes pozostaje lukratywny. Nie tak jak wcześniej, więc i pozycja w rankingu jest nieco niższa – miejsce 9, razem z analitykiem, u którego co prawda nie zaszła żadna zmiana w punktacji, ale i tak awansował z 10. miejsca ponieważ niżej znalazł się remontowiec ze słabszą punktacją niż wcześniej (ale o nim za chwilę).

Razem z powyższą dwójką na miejscu dziewiątym znajduje się spekulant finansowy – czyli teoretycznie bez zmian, a w praktyce punktacja została obniżona dla tego zawodu, ponieważ rynki finansowe się już uspokoiły, a wręcz znajdują się w przejściowej stagnacji, a to już nie ułatwia zarabiania pieniędzy na giełdzie czy kontraktach.

10. miejsce zajął remontowiec, którego praca nie jest już taka pewna (rozpędzone zlecenia sprzed pandemii powoli się kończą i coraz trudniej o nowe). Dodatkowo luźniejsze obostrzenia rządowe spowodowały, że ludzie znacznie częściej wychodzą ze swoich domów i częściej można ich spotkać np. w windach czy marketach budowlanych – a to obniża dotychczas wysoko punktowane bezpieczeńswto tego fachu.

Podsumowując spadki i roszady, bez pierwszej trójki tabela prezentuje się następująco:

Zaktualizowane zestawienie miejsc 4-10 w tabeli najlepszych zawodów na czasy pandemii koronawirusa

Co to za tajemniczy zawód, który od razu wskoczył do pierwszej trójki zestawienia?

Ostatnimi czasy z wielu różnych źródeł dociera do mnie konkretna informacja odnośnie najbardziej perspektywicznej branży, która była taką jeszcze przed COVIDem, a pandemia tylko przyspieszyła proces. Mowa o e-Commerce.

W kontekście mojego filmu takie sugestie pojawiały się zarówno w rozmowach z większymi i mniejeszymi przedsiębiorcami. „E Commerce da zarobić najwięcej”, „zarobią ci, którzy pierwsi przeniosą swoją sprzedaż online” i tak dalej – czyli prezentowanie takiego rodzaju działalności jako stosunkowo bezpiecznego i pewnego sposobu na dochód.

Także wielu „biznesowych guru” z całego świata, takich jak Gary Vaynerchuk, Tai Lopez, Grant Cardone czy nasi rodzimi Marcin Osman, Mirek Burnejko i wielu innych coraz częściej wspomina ecommerce jako nowy najgorętszy zawód przyszłości.

Z innej strony można usłyszeć o tej branży wiele dobrego w kręgach inwestorów giełdowych i pochodnych. Skupiają się oni nie tyle na możliwości bezpośredniego zarobku „uprawiając” ten fach, co na perspektywie wzrostu wartości całych firm działających w tej gałęzi gospodarki. Jest to więc inny rodzaj analizy, operujący na nieco innych składowych, a wciąż prowadzi do tego samego wniosku.

Otrzymałem również sporo uwag od osób pracujących w branży HR. Dostrzegają oni coraz większe zapotrzebowanie firm na osoby rozumiejące branżę e-commerce i swobodnie w niej działające. W dobie kryzysu, gdzie w przeważającej większości ludziom grożą masowe zwolnienia, to właśnie specjaliści orientujący się w handlu internetowym zdają się być coraz bardziej pożądanymi pracownikami.

Mamy więc (co najmniej!) 3 różne źródła bazujące na innych danych, które wspólnie stawiają jedną tezę: e-commerce to branża przyszłości.

Czym jest eCommerce i jak uplasował się na liście Top 10?

W bardzo dużym uproszczeniu e-Commerce to po prostu handel online w niemal dowolnej formie, włączając w to również oferowanie usług online. Szerzej omówię tę branżę już niedługo na blogu lub może nawet w formie wideo.

Wydawało by się więc, że wszyscy od dawna to robimy. Jednak szkopuł w tym, by robić to w sposób usystematyzowany, przemyślany, a przede wszystkim stabilnie dochodowy 🙂
I tu wkraczają na scenę przeróżne zawody skupiające się na uzyskiwaniu dobrych rezultatów z działalności sprzedażowej online, a na potrzeby mojego rankingu zagarnąłem większość z nich i nazwałem je po prostu „Specjalista e-Commerce„.

Czym właściwie może się taki specjalista zajmować? Bardzo wieloma rzeczami i choć wszystkie brzmią podobnie, to w nadchodzących latach z pewnością staną się odrębnymi specjalizacjami (o ile już tak nie jest). Może to być na przykład:

  • dbanie o to, by sklep online był atrakcyjny wizualnie, łatwy w nawigacji, regularnie uzupełniany o aktualne dane;
  • opracowywanie i wspieranie strategii sprzedaży;
  • badanie i analiza potrzeb klientów i implementacja odpowiednich rozwiązań;
  • kontrola nad procesem sprzedaży, od pierwszych odwiedzin użytkownika na stronie, przez wybór produktów, koszyk, bramkę zakupową, proces płatności itd.

W moim rankingu na pozycję danego zawodu wpływa punktacja otrzymana za trzy kategorie: Bezpieczeństwo, Spadek ilości pracy i Wzrost zarobków. I tak w pierwszej z nich przyznałem specjaliście ECommerce 9 punktów ponieważ uważam, że poza nielicznymi wyjątkami to zawód, który można uprawiać niemal całkowicie zdalnie. Co do spadku ilości pracy, to tej akurat będzie coraz więcej, więc tu nie przyznałem żadnych punktów. Jeśli chodzi o zarobki, to tak jak pisałem wyżej potencjał jest bardzo duży i choć wiele zależy od indywidualnej sytuacji każdej osoby to uznałem, że 6 pkt. to rozsądna ilość. Razem daje to 15 punktów i tym samym Specjalista eCommerce wylądował na drugim miejscu w liście najbardziej perspektywicznych zawodów w dobie koronawirusa i kryzysu.

Zaktualizowana tabela najciekawszych zawodów w czasach COVIDu-19

Sądzę, że coraz częściej będziemy słyszeć o tej branży i sam również zamierzam poruszyć ten temat w ramach merytorycznych treści tworzonych dla przedsiębiorców.

Jeśli podoba Ci się wygląd moich filmów i grafik, udostępniam coraz to nowe treści związane z podpowiadaniem jak coś takieg stworzyć w swoim domowym zaciszu i we własnym zakresie. Odwiedź grupę Wideo dla biznesu i zapisz się na mój newsletter, by dowiedzieć się więcej!

Czy i po co tworzyć zwiastuny i zajawki własnych materiałów w social media?

Social Media się nie lubią

Każda platforma social mediowa ma tylko jeden cel – utrzymać użytkowników jak najdłużej w swoim serwisie. Dlatego niechętnie między sobą współpracują, zwłaszcza jeśli chodzi o treści wideo…

Przykładowo Facebook nie wkleja filmu z YouTube w okienku tak jak to wygląda wszędzie indziej w internecie, a podrzuca jedynie miniaturę i tytuł. To taka forma „zniechęcenia” użytkowników, żeby próbowali promować swoje działania z zewnętrznych serwisów na FB.
Z kolei jeśli film zostanie wgrany na Facebooka, to nie tylko jest w okienku, ale nawet odtwarza się bez dźwięku zanim użytkownicy w niego klikną.

YouTube natomiast w ogóle nie daje możliwości dodania materiałów z zewnętrznych źródeł i mocno stara się przykuć uwagę widza szybko proponując kolejne filmy i wykorzystując zaawansowane algorytmy dopasowania zawartości do użytkownika.

Przykłady można mnożyć, Instagram to nawet niechętnie działa na komputerach stacjonarnych, nie mówiąc już o linkach, których nawet nie da się kliknąć (działają jedynie w sekcji Bio). Teraz jest już trochę lepsza integracja z Facebookiem, ale to po prostu dlatego, że niebieski po prostu kupił instagrama i dodał go do swojej kolekcji (tak jak np. WhatsApp).

Taki zwiastun przygotowałem w celu promocji swojego pierwszego materiału wrzuconego na YouTube.

Prosta strategia

W związku z powyższym, publikując swoje filmy warto zastanowić się, jaką przyjmiemy strategię – a opcji jest bardzo wiele. Najprostsze z nich to na przykład:

  • a) skupienie się tylko na jednym serwisie, żeby łatwiej na początku wszystko ogarnąć (np. zarówno zajawkę, jak i pełny materiał publikujemy tylko na Facebooku),
  • b) publikowanie tych samych treści we wszystkich serwisach (nie zalecam takiego rozwiązania),
  • c) przyjęcie jednej platformy jako główna (zawierająca wszystkie treści w pełnej wersji) i kierowanie do niej wrzucając podobne materiały w pozostałych platformach,
  • …i wiele innych.

Ja stosuję w tym przypadku prostą i podstawową taktykę wrzucenia na Facebook zajawki wideo do dużego materiału, który w całości można obejrzeć na YouTube. Dzięki temu, że FB odtwarza filmy wgrane na swoją platformę, łatwiej jest skupić uwagę widza na swoim poście niż gdyby to była tylko miniatura klipu z YouTube (tym bardziej że tam miniatury raczej muszą być krzykliwe i tandetne).

Przykład zwiastuna, w którym treść i obrazy zostały wymieszane, jednocześnie nie zdradzając prawie żadnej istotnej zawartości – co ma zachęcić odbiorcę do wizyty u źródła materiału.

Dodatkowo, taką zajawkę można wykorzystać również jako nośnik reklamy własnego produktu, usługi, czy tak jak w powyższym przypadku po prostu grupy na Facebooku.

Pro tip: Jeśli tylko możesz, dodaj do swojego zwiastuna napisy. Wówczas nawet, jeśli film będzie odtwarzany bez dźwięku istnieje większa szansa, że potencjalny odbiorca się zainteresuje - bo kątem oka przeczyta, co stanowi treść filmu.

Kolejną zaletą jest zwięzłe przedstawienie tematu, przez co ktoś, kto nie dysponuje dużą ilością czasu przynajmniej ogólnie zapozna się z naszą nową zawartością i być może zapamięta, że go to zaciekawiło lub polubi nasz profil.

Zajawkę taką można też wykorzystać bardziej klasycznie, tj. opublikować ją jakiś czas przed wydaniem właściwego materiału w celu podgrzania atmosfery i przypomnienia o sobie widzom. Bardziej zaawansowane techniki marketingowe to np. późniejsza edycja takiego postu ze zwiastunem zapowiadającym premierę i przeredagowanie go na taki który już odsyła bezpośrednio do opublikowanego dużego materiału

Jakie treści nadają się na taki zwiastun?

Jeśli masz już gotowy materiał i chcesz spróbować tej podstawowej techniki, możesz zrobić to na kilka sposobów:

  1. Po prostu wyciąć fragment materiału, który sensownie oddaje całość i jest ciekawy (przykład poniżej),
  2. Pozbierać kilka mniejszych fragmentów w sekwencję stanowiącą zwiastun (pierwszy zwiastun na początku tego wpisu),
  3. Przemieszać różne wątki i obrazy, by materiał był interesujący, ale nieoczywisty (środkowa zajawka z trzech).

Tu rodzaj zajawki, poleającej na prostym wycięciu fragmentu promowanego materiału (opcjonalnie można go lekko zmodyfikować dodając np. informacje dodatkowe w postaci nałożonych grafik, tak jak w tym przypadku). To na pewno jeden z najszybszych sposobów przygotowania takiego materiału promocyjnego.

Jakich błędów unikać?

Zwiastun na pewno nie może być zbyt długi, a przede wszystkim nie powinien zdradzać najważniejszych informacji, które chcesz przekazać w głównym materiale. To może sprawić, że odbiorca nie będzie czuł potrzeby obejrzenia całości. Od tej reguły są oczywiście wyjątki, gdzie świadomie w zajawkach wrzuca się najlepsze kąski, by widz myślał że w materiale znajdzie jeszcze więcej „mięsa” – ale to już strategie na inną okazję


Mam nadzieję, że dowiedzieliście się czegoś nowego z tego wpisu.
Jak zawsze zachęcam do zadawania pytań i doprecyzowania wątpliwości!
Więcej takiej wiedzy znajdziesz w moim newsletterze, a dodatkową społeczność i rozwinięcie podobnych wątków na grupie Wideo dla Biznesu i Przedsiębiorców.

10 najbardziej poszkodowanych zawodów i branż w 2020 r. (koronawirus)

Niektóre grupy zawodowe zostały z dnia na dzień odcięte od ich jedynego źródła dochodu

Stasz

10 Najgorszych Zawodów?

W dobie koronawirusa świat biznesu został wywrócony do góry nogami. Firmy zaczęły upadać. Zawody, które miały być kryzysoodporne okazują się bezużyteczne. Zobacz, kto jest najbardziej poszkodowany w nowej rzeczywistości.

Może zawody, które znalazły się na tej liście nie są tak naprawdę najgorsze (a zwłaszcza pierwsze miejsce w zestawieniu) – ale na pewno w samym środku tego dramatu najbardziej poszkodowane, przynajmniej według mnie.

To zestawienie TOP10 jest moim spojrzeniem na sytuację, jaką spowodował wybuch pandemii koronawirusa na świecie i które zawody są uważane za najgorsze (albo jakich prac nikt nie chciałby wykonywać w czasach wirusa). Od razu zaznaczam, że najgorsze to wcale nie znaczy najsłabiej płatne! Wręcz przeciwnie – niektóre pozycje na liście to wręcz najlepiej płatne zawody w Polsce i nie tylko (albo jedne z najlepiej opłacanych).

Lista tak naprawdę zawiera ranking aż 16 najsłabszych zawodów, Top 10 jest w tytule głównie z powodów marketingowych 😉 Właściwie to powinno się nazywać Bottom 10 albo Worst 10!

Nie przedłużając, zapraszam do zapoznania się z przygotowanym przeze mnie materiałem i zostawienie komentarza – chętnie wysłucham Twojej opinii na ten temat (i podyskutuję).

Jeśli nie zgadzasz się z którąś pozycją, lub uważasz że czegoś zabrakło, napisz to – chętnie poczytam!

Jeśli szukasz wiedzy, jak wypromować siebie i swój biznes nowoczesnymi metodami video marketingu, to możesz już skończyć szukanie 🙂 Na moim blogu i kanale będą pojawiać się treści o angażujących filmach na facebook, instagram i youtube, kwestie techniczne jak nakręcić i zmontować film (na smartfonie również!), jak dobrze wypaść przed kamerą i wiele innych! Zasubskrybuj kanał, zostaw łapkę i komentarz, albo chociaż sprawdź mnie na facebooku www.fb.com/stasz.filmy i daj lajka 🙂